* * * (twarz góry…)

twarz góry

z szaleństwem burzy w zielonych źrenicach polan
we włosach zboża szumiących jak świerszcze
w kolczykach liści, wstążkach babiego lata
i w czapie mrozu szytej ściegami tropów

przytulam usta do Ziemi
łzy jak powieki
dotyka mnie strumyk
łagodny jak lasy o świcie

Zostaw komentarz