Sytuacyjek garść

- Gdzie znalazłeś pracę?
- A, w takiej firmie, co ją Duńczyk założył.

*

Siedzę na Plantach. Podchodzi do mnie spiesznym krokiem zdyszany facet i mówi:
-    Ej, przepraszam, takie pytanie: Uciekł nam pies ludojad. Czy nie latało tu coś dużego?

*

-    Dlaczego po francusku gospodarz jest tak samo jak gość?
-    Może dlatego, że gość jest gospodarzem w prawdziwie gościnnej gospodzie.
-    Eee. Tak w ogóle to to wszystko jest z łacińskiego hostis, czyli „wróg”.

Zostaw komentarz