Śpiewam pieśń Słońca

Śpiewam pieśń Słońca
muszę je wskrzesić – bryła lodu wdeptywana w bruk
nie chcę już kruszyć się o beton
niech Słońce pozwoli mi wsiąknąć w szczeliny
bezgłośnie wtulić się w każdą chropowatość
a potem wreszcie złączyć się znów
z nieskończoną przestrzenią powietrza
dawać życie ludziom owadom kwiatom
spać na liściach i źdźbłach
służyć przy ceremoniach wschodów i zachodów
niewidzialnie niedotycznie zupełnie
bez próśb i dziękczynień
bez słów i bez czynów

Śpiewam pieśń Słońca
nie mam nut ani ust
ale śpiewam

Zostaw komentarz