* * * (smakując znowu z gwiazd srebrnych pucharów…)

smakując znowu z gwiazd srebrnych pucharów
czerpiąc niespiesznie z czarów czarnej czary
o księżyca muskuł opierając głowę
wsłuchuję się w pieśni melodyjną mowę

i uchodzi dusza z rozgrzanego ciała
w balsamie blasku nocy zanurzona cała
i na bruk wychodzi strudzona słuchaniem
tykania zegara jak oczekiwaniem
wskazówki co dotąd jak lato się zmienia
aż zaśnie w leśnej gęstwinie marzenia

Zostaw komentarz