* * * (skrzydła ptaków zaszumiały wysoko…)
Autor: Wichroduch
skrzydła ptaków zaszumiały wysoko
i śmiech twój daleko bezgłośnie
kwiaty milczą w pąkach
i twoje oczy jak przedwiośnie
nazwij mi świat od początku
dopowiedz co wierszem nieujęte
jeszcze kilka szlaków – twoje rączki
delikatne jak słońce we wrzosie
pozostanę osobna jak sople
zapełnisz mi życie krajobrazem
razem pochylimy się górom
jeśli zechcesz – w żołędziowych butkach
Zostaw komentarz