* * * (siedzimy w rzędach…)

siedzimy w rzędach
ze złożonymi skrzydłami
niebo niewinne jak śnieg
po co odlatywać w tę biel
tutaj cicho niech zasypie nas puch

patrzyliśmy im w oczy
wiedzieliśmy, że nie wiedzą jak my
byli z nas dumni
ich oczy rozmawiały z oczyma ludzi
myśleli – nasz niepokój ich radością
patrzyliśmy więc na siebie
drżącymi skrzydłami

po zawaleniu się dachu nad pawilonem,
gdzie odbywała się międzynarodowa
wystawa gołębi pocztowych

Zostaw komentarz