* * * (sfrunąć między szepty listków…)
Autor: Wichroduch
sfrunąć między szepty listków
rozkołysać się odwiecznym rytmem
fal powietrznych przestworzy
rozpromienić się w złotawości
wystrzelić ćwierkiem cytrynnym
w opary jedwabnych błękitów
pod słońcem Ikara zniknąć
jest szczęście spadającej gwiazdy
którą chcemy dogonić szeptem
wystarczy zapragnąć jak wiatr przestrzeni
wystarczy zapomnieć że szept tylko szeptem
korytem myśli
płynie
źródlany potok oddechu
fryzurę mam wiatru
co rozigliwia świerki
Zostaw komentarz