* * * (Noc wsiąka w schód…)

Noc wsiąka w schód
w starodawne oczy ścian
w kącie rozespany cień uśmiechu
i już
w zaparowany poranek
ciężar na plecach pcha
gałązka Bieszczad w dziobie gołębia
idzie dom

Komentarze (3)

  1. mimo wszystko te słowa to nie wiersz, to zbieranina słówek i nic więcej.
    Nie ma początki, finału a środek jest pusty
    Nie wysilaj się na oryginalność – i wtedy nie będziesz czytał takich slow jak widzisz .
    Idzie dom – wejdą w niego, do jego izb, usiądź w fotelu i się ucz

    slonzok | 9 maj 2010 | Odpowiedz

Zostaw komentarz