* * * (naucz mnie tonąć w głębinach twoich oczu…)

naucz mnie tonąć w głębinach twoich oczu
wygładź fale zapytań na ustach

dorysujmy koryto wartkiego nurtu
na mapie splątanych losów ludzkich

a gdy sieć sztormu zabierze nam uśmiech
schrońmy się w migotliwej mieliźnie pocałunku

szumią wichry na Lubaniu
jak dalekie nie nazwane morza
dmucha w płótna pustych namiotów
żeglujących w zatoki zadumania
w przestworzach lasu poluje zwierzyna
z sierścią najeżoną jak gwiazdozbiór
dwoje ludzi pokonawszy ciemność legend
płynie wolno do portu zaufania

na horyzoncie rozbłysła smuga
- okład wschodu na wytężone serca

Zostaw komentarz