* * * (na lekko słonecznym peronie…)
Autor: Wichroduch
na lekko słonecznym peronie
zasyczały koła
niewidzialnej lokomotywy
gołębie nastroszyły skrzydła
tylko w świątyniach
nie reklamują
niedzielnych kursów językowych
jeszcze
Autor: Wichroduch
na lekko słonecznym peronie
zasyczały koła
niewidzialnej lokomotywy
gołębie nastroszyły skrzydła
tylko w świątyniach
nie reklamują
niedzielnych kursów językowych
jeszcze
Wąskie horyzonty, brak wyobraźni, nietolerancja. Oderwane od rzeczywistości tezy, pusta terminologia, uzurpowane ideały, sztywne systemy. Właśnie takich rzeczy się najbardziej boję. Boję się ich i nienawidzę z całego serca. Oczywiście to ważne, czy coś jest słuszne, czy nie. Ale takie indywidualne mylne sądy w większości wypadków da się skorygować. Jeżeli tylko ma się odwagę przyznać do błędu, zwykle da się wszystko naprawić. Ciasnota umysłowa, brak wyobraźni i nietolerancja są jak pasożyty. Zmieniają właściciela, zmieniają kształt i żyją wiecznie. Nie ma przed nimi ratunku. (…) Chciałbym umieć wyśmiać takie rzeczy, ale nie potrafię.
— Haruki Murakami, Kafka nad morzem
© Copyright by Apolinary POlek 1999-2008. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Silnik: WordPress. Theme: Wordpress Themes. Spolszczenie: Adam Klimowski. Walidator XHTML.
Zostaw komentarz