* * * (latarnie jak wielkie pomarańcze…)
Autor: Wichroduch
latarnie jak wielkie pomarańcze
zwisają z umajonych drzew
i tylko twojej ręki brakuje –
obrałaby je ze skórki snów
i włożyła płonące wieczory
do moich ust
Autor: Wichroduch
latarnie jak wielkie pomarańcze
zwisają z umajonych drzew
i tylko twojej ręki brakuje –
obrałaby je ze skórki snów
i włożyła płonące wieczory
do moich ust
I ty spokojnie śpij, bezkształtny tłumie
— Jacek Kaczmarski, Requiem rozbiorowe
Analfabetów o zwichniętych karkach,
Którego grozy nigdy nie zrozumie
Mędrzec, wojownik, skazaniec ni zdrajca.
Śpij, boś też myślał, walczył, i też zdradzał;
Czemu byś lepszy miał być niż te tuzy,
Dla których człowiek, wiara, rozum, władza
Do tego tylko, by im służyć – służy!
© Copyright by Apolinary POlek 1999-2008. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Silnik: WordPress. Theme: Wordpress Themes. Spolszczenie: Adam Klimowski. Walidator XHTML.
Zostaw komentarz