* * * (gdy wszystko do obłędu…)
Autor: Wichroduch
gdy wszystko do obłędu
jak śnieg na drodze miejskiej
gdy chciałabym zdobyć biegun
a przez okno tylko mogę wyjrzeć
zostawiam ciszę tęsknoty
przekraczam próg drgającej struny
i napełniam się
rozzłoconym nagle powietrzem
jakże wszystko spokojne
jak śnieg na choince leśnej
chciałabym zdobyć serce
a ono za oknem jak głodny wróbel
Zostaw komentarz