* * * (drżę…)

drżę
drży deszcz na wietrze
zimno w płaszczu płaczu

otulę się listem twoim
przykrótkim

z tych łez
skrzących jak pierwszy śnieg
korale zrobić
i powiesić na szyi marzenia

niech perlą się
na niewinnej nagości
w słońcu sekund
niech gaśnie prawdziwe piękno

Zostaw komentarz