Deszcz w Bieszczadach (Kohut)

Pęka w szwach
chmur spłowiały łach
na łokciach
gdzieniegdzie niebieskie dziury

łata latem obłoki płochy wiatr
na deszczu
łopocze kapota połonin

Komentarze (3)

  1. Gdy szliśmy kiedyś z Pawłem drogą od Królika Polskiego do Jaślisk bodajże, bardzo padało. Żadnego samochodu, promienia słońca, kilometry zamieniały się w mile. W nas jednak było w milczeniu to, co każe tęsknić i powracać w Niski czy Bieszczady porą nieprzyjazną…

    Mamy marną Błędowską, ale przecież… ;-)

    Wichroduch | 6 mar 2009 | Odpowiedz

Zostaw komentarz