Autor: Chicku | Komentarze (0)
Ciężko było dotrzeć do tego miejsca komunikacją miejską okręgu katowickiego, ale jest. Most, długi, industrialny. I chylące się słońce. “Pozdrowienia z mieściny słynnej pamięci – Będzina” wystukałem na klawiaturze telefonu i już maszerowałem przed siebie. Te wszystkie arteryjne prowadnice uliczne rozcinające to miejskie pustkowie doprowadziły mnie do głównej szosy w stronę Krakowa, zrzuciłem swój plecak [...]
Autor: Chicku | Komentarze (0)
A w Cisnej był późny wieczór lub sama noc. Znużenie trzymało mnie w środku, na zewnątrz zaś była tylko nocna mgła i szosa w stronę południową. Ostatnie domy Cisnej. Skręciłem w stronę trawy, rosa. Za drzewami, za pokrzywami leżał kawał tektury, akurat na długość dwóch metrów. Zawinąłem się w śpiwór, pałatkę i poszedłem spać.
-Stopa nie [...]
Autor: Chicku | Komentarze (0)
Kościan nie jest dużym miastem, nie wiem nawet jak wygląda, stoje gdzieś na rubieżach, ciemno. W tym miejscu rozpoczyna się pobocze, to najlepsze miejsce, żeby łapac samochód. Jest wieczór. Po drugiej stronie ulicy stoi lampa, za mną jeszcze dwie i koniec – czarna głębia, w którą wbija się szosa do Leszna i dalej – do [...]
Autor: Chicku | Komentarze (1)
Nie jest to jakaś nadzwyczajna prawidłowość, że czasem trzeba zapłacić. Wszystko dzieje się zupełnie naturalnie. Jeśli idziesz do lasu po to tylko, by posłuchać swoich wymysłów, ciężki to będzie las i nie oderwie się kula tego czasu od skrawków twojej koszuli, rwąc ją i taszcząc się krok w krok za twoimi butami. W moim teraz [...]
Autor: POlek | Komentarze (0)
Następnie, o mnisi, ta istota, która zrodziła się jako pierwsza, myśli: „Jestem Brahmą, Wielkim Brahmą, Zdobywcą, Niezwyciężonym, Wszystkowidzącym, Wszechmocnym, Panem, Stworzycielem, Władcą, Mianującym i Wydającym Rozkazy, Ojcem Wszystkiego, Co Jest i Co Będzie. Te istoty zostały stworzone przeze mnie. Dlaczego? Ponieważ ja pierwszy pomyślałem: «Och, gdyby tylko inne istoty mogły tu przybyć!» To było moje [...]
Autor: POlek | Komentarze (0)
Wokół było pełno ludzi, ale umierała sama. Tylko ona, w środku komory o gęstych ścianach – ciasnej przestrzeni, ograniczonej gasnącym wzrokiem. Po tej komorze szalał wicher. Wicher, który od wielu miesięcy, codziennie od nowa zabierał jej wszystko.
*
- Znów chyba trochę lepiej.
- Tak. Ale nic nie jadła od rana. Nie chce.
- Nie może tak być przecież…
*
Nie [...]
Autor: POlek | Komentarze (0)
Z okna na szóstym piętrze widać było ogrodzony teren budowy – obetonowane piwnice i przeciągnięte nad nimi rury. Mógłbym całymi godzinami tu siedzieć i obserwować kocią rodzinę, koczującą przy blaszanym płocie. Mama dwojga kociąt przechodziła właśnie jedną z rur na drugą stronę piwnic, gdy Dziunio zwrócił mi na nią uwagę:
- Patrz, idzie polować.
Kocia mama powoli [...]
Autor: POlek | Komentarze (0)
Wchodziłem na Górę. Ulica św. Bronisławy, która jesienią wyglądała tak pięknie, przedstawiała smutny widok. Nagie drzewa odsłoniły daleki pejzaż, w którym główną rolę grały nagie ciała wieżowców, ponure kominy i bura przestrzeń nieużytków. Zewsząd powyłaziły blaszane budy, sklecone z różnokolorowych desek ogrodzenia i śmietniki, wywalające jęzory przezroczystych, żółtawych folii. Ponad tym wszystkim górował ponury kurhan [...]
Autor: POlek | Komentarze (0)
Moje piosenki są o tym, co minęło i o tym, co właśnie ucieka, kiedy patrzę przez okno pociągu.
Na stacjach spotykam przyjaciół, by przez chwilę z nimi porozmawiać.
Zawsze jest ze mną tylko moja gitara i ktoś, kto zechciał dzielić ze mną ten dziwny los.
Kiedy pociąg staje na dłużej, odwiedzam miejsca, które kocham, sycę się ich widokiem, [...]
Autor: POlek | Komentarze (0)
Piękny Wrocław opuszczało mi się nader pechowo i – przyznaję – nad podziw bezmyślnie z mojej strony. Około 11 rano Ciq odprowadził mnie aż na szosę wylotową, gdzie postał ze mną trochę. Chwilami pomachiwał nawet na nadjeżdżające samochody. Przez moment staliśmy, jeden za drugim, z wyciągniętymi kciukami, dokładnie tak jak za starych, dobrych czasów, kiedy [...]