Autor: POlek | Komentarze (2)
Moja ciągła nieodwzajemniona i nieodwzajemnialna miłość do Leonarda Cohena. Przez 20 lat ewoluująca od dziecięcego zaciekawienia i fascynacji, przez właściwe zbuntowanym nastolatkom poczucie więzi, którego nikt nie potrafiłby zrozumieć, przez pasję przedzierania się przez kolejne warstwy znaczeniowe tekstów, przez niepokój o jego zdrowie i powodzenie… ale pieśń pt. Take This Waltz i cała płyta I’m [...]
Autor: POlek | Komentarze (0)
Obaj wybrali właśnie ten jeden rok. Obaj grają rzadko, a czasy największej popularności mają dawno za sobą. Obaj zapewne nie zagrają już nigdzie w pobliżu. Leonard Cohen w Europie, Bob Dylan w Polsce. Wbrew statystykom, które widzicie po prawej, są to – obok Nicka Drake’a – dwie legendarne postaci, które na moje muzyczne życie, a [...]
Autor: POlek | Komentarze (0)
I znowu bardzo, bardzo się wzruszyłem…
Wszystko dzięki Allanowi i jego rewolucyjnej czujności.
To smutne i jeszcze bardziej wzruszające, ale oto mamy do czynienia z przekazaniem pałeczki przez kochanego staruszka tej pięknej kobiecie o cudownej wrażliwości muzycznej.
Acha, zapomniałbym o linku – Anjani i Leonard Cohen na żywo.
Autor: POlek | Komentarze (0)
Ah we’re lonely, we’re romantic
and the cider’s laced with acid
and the Holy Spirit’s crying, “Where’s the beef?”
And the moon is swimming naked
and the summer night is fragrant
with a mighty expectation of relief
(Closing Time, The Future, 1992)
There is a war between the rich and poor,
a war between the man and the woman.
There is a war between [...]
Autor: POlek | Komentarze (0)
Na mojej ulubionej stronie mającej coś wspólnego z Leonardem Cohenem znalazłem niezwykle ciekawy klip z YouTube. Oto jak może wyglądać współpraca genialnego autora i kompozytora (wiadomo o kogo mi chodzi) z genialnym muzykiem (Sonnym Rollinsem). “Czarna” wersja Who By Fire tutaj: Heck Of A Guy
Autor: POlek | Komentarze (0)
Klip Aarona Goffmana do bardzo znanej piosenki Leonarda Cohena w mojej ulubionej wersji na żywo (z płyty Live ‘94). Najlepiej odtwarzać w nocy, przy zgaszonym świetle, kiedy wszyscy śpią, lub – tak jak u mnie – nikogo nie ma.
Karolinka wróci jutro. Nie mogę bez niej spać. Tęsknię.
Ale samotna noc też jest piękna, gdy jej ogromna [...]
Autor: POlek | Komentarze (0)
The sea so deep and blind
The sun, the wild regret
The club, the wheel, the mind,
O love, aren’t you tired yet?
The club, the wheel, the mind
O love, aren’t you tired yet?
The blood, the soil, the faith
These words you can’t forget
Your vow, your holy place
O love, aren’t you tired yet?
The blood, the soil, the faith
O love, aren’t [...]
Autor: POlek | Komentarze (0)
Księga tęsknoty Leonarda Cohena. Tłumacz, Daniel Wyszogrodzki, zrobił kawał naprawdę dobrej, pożytecznej i pięknej roboty. Oczywiście tu i tam widać porażkę w zmaganiach z jakąś linijką bardzo trudnego rymowanego pięciozgłoskowca, których sporo w tomiku się znalazło (wiele z nich to teksty piosenek z 10 New Songs i Dear Heather). Również mój ulubiony utwór z ostatniego [...]
Autor: POlek | Komentarze (0)
Byliśmy dziś z Karolinką w kinie na filmie o “Tybetańskiej Księdze Umarłych”. Przybyliśmy późno, a ludzi było sporo. Wszystkie miejsca w fotelach i pod ścianami były zajęte, natomiast przed pierwszym rzędem jacyś młodzi ludzie urządzili sobie miejsca leżące i półleżące. Dołączyliśmy do nich. Niewielka sala kinowa, pełno ludzi siedzących, kucających, stojących i leżących, blask ekranu, [...]
Autor: POlek | Komentarze (0)
W powszechnym mniemaniu ucieleśnieniem prostoty w muzyce jest wykonanie piosenki wyłącznie przy pomocy gitary i własnego głosu. Tymczasem tak naprawdę tego typu wykonania kojarzą się, choćby podświadomie, z wielką, Prawdziwą Poezją, zwczesnym Cohenem, z Wysockim, z Kaczmarskim… Kiedy człowiek, szczególnie bardzo znany, sięga po gitarę, i sam, bez udziału zespołu coś śpiewa, wszyscy milkną, nastrój [...]