Leonard Cohen

Leonard Cohen w Amsterdamie »

Moja ciągła nieodwzajemniona i nieodwzajemnialna miłość do Leonarda Cohena. Przez 20 lat ewoluująca od dziecięcego zaciekawienia i fascynacji, przez właściwe zbuntowanym nastolatkom poczucie więzi, którego nikt nie potrafiłby zrozumieć, przez pasję przedzierania się przez kolejne warstwy znaczeniowe tekstów, przez niepokój o jego zdrowie i powodzenie… ale pieśń pt. Take This Waltz i cała płyta I’m [...]

Ten rok zapamiętam na długo. Na bardzo długo. »

Obaj wybrali właśnie ten jeden rok. Obaj grają rzadko, a czasy największej popularności mają dawno za sobą. Obaj zapewne nie zagrają już nigdzie w pobliżu. Leonard Cohen w Europie, Bob Dylan w Polsce. Wbrew statystykom, które widzicie po prawej, są to – obok Nicka Drake’a – dwie legendarne postaci, które na moje muzyczne życie, a [...]

Leonard Cohen i Anjani »

I znowu bardzo, bardzo się wzruszyłem…
Wszystko dzięki Allanowi i jego rewolucyjnej czujności.
To smutne i jeszcze bardziej wzruszające, ale oto mamy do czynienia z przekazaniem pałeczki przez kochanego staruszka tej pięknej kobiecie o cudownej wrażliwości muzycznej.
Acha, zapomniałbym o linku – Anjani i Leonard Cohen na żywo.

Kilka fragmentów z Cohena »

Ah we’re lonely, we’re romantic
and the cider’s laced with acid
and the Holy Spirit’s crying, “Where’s the beef?”
And the moon is swimming naked
and the summer night is fragrant
with a mighty expectation of relief
(Closing Time, The Future, 1992)
There is a war between the rich and poor,
a war between the man and the woman.
There is a war between [...]

Leonard Cohen, Who By Fire »

Na mojej ulubionej stronie mającej coś wspólnego z Leonardem Cohenem znalazłem niezwykle ciekawy klip z YouTube. Oto jak może wyglądać współpraca genialnego autora i kompozytora (wiadomo o kogo mi chodzi) z genialnym muzykiem (Sonnym Rollinsem). “Czarna” wersja Who By Fire tutaj: Heck Of A Guy

Roztańcz mnie… »

Klip Aarona Goffmana do bardzo znanej piosenki Leonarda Cohena w mojej ulubionej wersji na żywo (z płyty Live ‘94). Najlepiej odtwarzać w nocy, przy zgaszonym świetle, kiedy wszyscy śpią, lub – tak jak u mnie – nikogo nie ma.

Karolinka wróci jutro. Nie mogę bez niej spać. Tęsknię.
Ale samotna noc też jest piękna, gdy jej ogromna [...]

Leonard Cohen, The Faith, na: Dear Heather, Columbia Records 2004 »

The sea so deep and blind
The sun, the wild regret
The club, the wheel, the mind,
O love, aren’t you tired yet?
The club, the wheel, the mind
O love, aren’t you tired yet?

The blood, the soil, the faith
These words you can’t forget
Your vow, your holy place
O love, aren’t you tired yet?
The blood, the soil, the faith
O love, aren’t [...]

O “Księdze tęsknoty” »

Księga tęsknoty Leonarda Cohena. Tłumacz, Daniel Wyszogrodzki, zrobił kawał naprawdę dobrej, pożytecznej i pięknej roboty. Oczywiście tu i tam widać porażkę w zmaganiach z jakąś linijką bardzo trudnego rymowanego pięciozgłoskowca, których sporo w tomiku się znalazło (wiele z nich to teksty piosenek z 10 New Songs i Dear Heather). Również mój ulubiony utwór z ostatniego [...]

Chwile wspólnej praktyki duchowej z Leonardem Cohenem »

Byliśmy dziś z Karolinką w kinie na filmie o “Tybetańskiej Księdze Umarłych”. Przybyliśmy późno, a ludzi było sporo. Wszystkie miejsca w fotelach i pod ścianami były zajęte, natomiast przed pierwszym rzędem jacyś młodzi ludzie urządzili sobie miejsca leżące i półleżące. Dołączyliśmy do nich. Niewielka sala kinowa, pełno ludzi siedzących, kucających, stojących i leżących, blask ekranu, [...]

Prostota »

W powszechnym mniemaniu ucieleśnieniem prostoty w muzyce jest wykonanie piosenki wyłącznie przy pomocy gitary i własnego głosu. Tymczasem tak naprawdę tego typu wykonania kojarzą się, choćby podświadomie, z wielką, Prawdziwą Poezją, zwczesnym Cohenem, z Wysockim, z Kaczmarskim… Kiedy człowiek, szczególnie bardzo znany, sięga po gitarę, i sam, bez udziału zespołu coś śpiewa, wszyscy milkną, nastrój [...]