<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Schronisko Myśli &#187; Leonard Cohen</title>
	<atom:link href="http://schronisko.art.pl/schronisko/category/cohen/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://schronisko.art.pl/schronisko</link>
	<description>"a jeśli dom będę miał..."</description>
	<lastBuildDate>Sat, 25 Sep 2010 07:11:23 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>napisy do Live in London</title>
		<link>http://schronisko.art.pl/schronisko/napisy-do-live-in-london/</link>
		<comments>http://schronisko.art.pl/schronisko/napisy-do-live-in-london/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Oct 2009 10:42:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>POlek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Leonard Cohen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://schronisko.art.pl/schronisko/?p=2267</guid>
		<description><![CDATA[Przygotowałem napisy do koncertowego DVD Leonarda Cohena Live in London. Zawierają one tłumaczenia piosenek oraz zapowiedzi. Mam nadzieję, że wszyscy, którzy nie znają angielskiego będą mogli dzięki nim bliżej obcować z poezją Leonarda Cohena. Napisy można pobrać TUTAJ.
Wkrótce ukaże się drugie DVD &#8211; zapis występu Cohena na festiwalu na Wyspie Wight w 1970 r. Widząc [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-2270" title="leonard-cohen-live-in-london" src="http://schronisko.art.pl/schronisko/wp-content/uploads/2009/10/leonard-cohen-live-in-london1.jpg" alt="leonard-cohen-live-in-london" width="247" height="350" />Przygotowałem napisy do koncertowego DVD Leonarda Cohena <em>Live in London</em>. Zawierają one tłumaczenia piosenek oraz zapowiedzi. Mam nadzieję, że wszyscy, którzy nie znają angielskiego będą mogli dzięki nim bliżej obcować z poezją Leonarda Cohena. Napisy można pobrać <a href="http://schronisko.art.pl/schronisko/Leonard.Cohen.Live.In.London.txt">TUTAJ</a>.</p>
<p>Wkrótce ukaże się drugie DVD &#8211; zapis występu Cohena na festiwalu na Wyspie Wight w 1970 r. Widząc <a href="http://www.youtube.com/watch?v=Zqu3U05tkAw">TO</a>, już mogę z całego serca tę płytę polecić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://schronisko.art.pl/schronisko/napisy-do-live-in-london/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Leonard Cohen w Warszawie &#8211; 1985 rok</title>
		<link>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-w-warszawie-1985-rok/</link>
		<comments>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-w-warszawie-1985-rok/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Apr 2009 00:49:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>POlek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Leonard Cohen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://schronisko.art.pl/schronisko/?p=2241</guid>
		<description><![CDATA[W 1985 r. Leonard Cohen wystąpił po raz pierwszy w Polsce. Zacząłem słuchać jego piosenek trzy lata później. Mam jeszcze starą, pożółkłą gazetkę zatytułowaną &#8220;Alleluja&#8221;, poświęconą Cohenowi &#8211; są tam teksty, nuty i zdjęcia, a także tekst na temat koncertu oraz przekłady Macieja Zembatego.
Ten koncert stanowi dla mnie prawdziwą legendę. Przez lata żałowałem, że byłem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-2242" style="margin-left: 5px; margin-right: 5px;" title="Alleluja - gazetka o Cohenie" src="http://schronisko.art.pl/schronisko/wp-content/uploads/2009/04/alleluja.jpg" alt="Alleluja - gazetka o Cohenie" width="116" height="160" />W 1985 r. Leonard Cohen wystąpił po raz pierwszy w Polsce. Zacząłem słuchać jego piosenek trzy lata później. Mam jeszcze starą, pożółkłą gazetkę zatytułowaną &#8220;Alleluja&#8221;, poświęconą Cohenowi &#8211; są tam teksty, nuty i zdjęcia, a także tekst na temat koncertu oraz przekłady Macieja Zembatego.</p>
<p>Ten koncert stanowi dla mnie prawdziwą legendę. Przez lata żałowałem, że byłem wtedy za młody, by w nim uczestniczyć. Że poznałem pieśni Cohena później. I dziś, kiedy na blogu Allana zobaczyłem <a href="http://1heckofaguy.com/2009/04/13/night-comes-on/">ten post</a>, ruszyła w mojej głowie lawina. Poszperałem nieco głębiej &#8211; i proszę &#8211; kilka niesamowitych nagrań na YouTube &#8211; prosto z warszawskiego koncertu. Szukajcie <a href="http://www.youtube.com/user/messalina79" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p>A na anglojęzyczny blog Allana (<a href="http://1heckofaguy.com" target="_blank">1heckofaguy.com</a>) zapraszam nieustannie. Również tych, którzy są ciekawi wykonania na żywo piosenki Cohena, która ukaże się na przygotowywanej właśnie płycie z całkiem nowymi utworami&#8230;</p>
<p>Przy okazji: znalazłem ciekawy wywiad z Maciejem Zembatym na temat jego spotkań z Cohenem, o których szerzej pisze w książce <em>Mój Cohen</em> (polecam!), na temat swoich przekładów (mimo wszystko nie mogę się do nich przekonać) i koncertach Mistrza. Zapraszam <a href="http://www.dziennik.pl/kultura/muzyka/article244396/Maciej_Zembaty_Do_Cohena_trzeba_dojrzec.html" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p>Tymczasem wkrótce trafi do mych rąk <em>Live in London</em> &#8211; wydany 31 marca pierwszy w karierze Mistrza koncertowy album DVD. Do nabycia również w wersji audio. Na pewno wkrótce napiszę &#8211; i powiem w Radiu Żak &#8211; o nim więcej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-w-warszawie-1985-rok/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Leonard Cohen w trasie &#8211; zdjęcia</title>
		<link>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-w-trasie-zdjecia/</link>
		<comments>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-w-trasie-zdjecia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Mar 2009 09:58:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>POlek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Leonard Cohen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://schronisko.art.pl/schronisko/?p=2127</guid>
		<description><![CDATA[Trwa przerwa w trasie Leonarda Cohena i jego fantastycznej ekipy. Od 1 kwietnia jego pieśni znów zabrzmią na wielkich salach Ameryki. Dla mnie to już nieco za daleko. Kolejne koncerty ponoć jeszcze dalej &#8211; w Azji. Jednak po obejrzeniu zestawu zdjęć, który zamieszczam poniżej, czuję jeszcze większą chęć, by powtórzyć zeszłoroczne doświadczenia z Amsterdamu i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trwa przerwa w trasie Leonarda Cohena i jego fantastycznej ekipy. Od 1 kwietnia jego pieśni znów zabrzmią na wielkich salach Ameryki. Dla mnie to już nieco za daleko. Kolejne koncerty ponoć jeszcze dalej &#8211; w Azji. Jednak po obejrzeniu zestawu zdjęć, który zamieszczam poniżej, czuję jeszcze większą chęć, by powtórzyć zeszłoroczne doświadczenia z Amsterdamu i z Warszawy.</p>
<p>Przed Wami zdjęcia autorstwa Sharon Robinson &#8211; producentki, kompozytorki i wokaliski współpracującej z Cohenem i towarzyszącej mu w trasie. Niektóre fotki (szczególnie te, na których widać Sharon) zrobione zostały przez <span class="description">Lorkę Cohen (fotografkę, córkę poety), Grega Golda i największego fana na świecie &#8211; Jarkko Arjatsalo. Muzyka w tle również pochodzi od Sharon Robinson.<br />
</span></p>
<p><span><br />
<object width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/BIlgFM58Wz4&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/BIlgFM58Wz4&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object><br />
</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-w-trasie-zdjecia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Teledyski Leonarda Cohena</title>
		<link>http://schronisko.art.pl/schronisko/teledyski-leonarda-cohena/</link>
		<comments>http://schronisko.art.pl/schronisko/teledyski-leonarda-cohena/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Dec 2008 16:34:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>POlek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Leonard Cohen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=1547</guid>
		<description><![CDATA[Trafiłem na nie po wejściu na YouTube z wpisu Allana. Polecam zapoznanie się z filmem, który zamieścił, szczególnie z fragmentem, w którym dziennikarz pyta:
-Niektórych ludzi może ciekawić dlaczego chcesz mieszkać wśród tych wszystkich szop i starych balkonów.
A pieśniarz odpowiada:
- Nie tak wielu ludzi.
Podążając jedną z tysięcy YouTube&#8217;owych ścieżek trafiłem na wspaniałe źródło klipów do piosenek [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trafiłem na nie po wejściu na YouTube z <a href="http://1heckofaguy.com/2008/12/11/the-leonard-cohen-feels-a-little-bit-like-a-canadian-wandering-around-mariachi-music-video/">wpisu Allana</a>. Polecam zapoznanie się z filmem, który zamieścił, szczególnie z fragmentem, w którym dziennikarz pyta:<br />
-Niektórych ludzi może ciekawić dlaczego chcesz mieszkać wśród tych wszystkich szop i starych balkonów.<br />
A pieśniarz odpowiada:<br />
- Nie tak wielu ludzi.</p>
<p>Podążając jedną z tysięcy YouTube&#8217;owych ścieżek trafiłem na wspaniałe źródło klipów do piosenek Cohena. Znalazłem dzięki temu wreszcie teledysk do <em>Take This Waltz</em>, który to utwór jest pieśnią mojego życia. Na dodatek jest to wersja z 1986 r., bez skrzypiec i Jennifer Warnes, którą dograno dopiero podczas pracy nad wydaną dwa lata później płytą <em>I&#8217;m Your Man</em>. Zapraszam do obejrzenia:<br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/hBFs4AVPSU8&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/hBFs4AVPSU8&amp;hl=pl&amp;fs=1" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><em>Dance Me to the End of Love</em> to niekwestionowany przebój i chyba każdy ten utwór kojarzy. Gdyby jednak były wątpliwości co do tego o czym on traktuje, polecam <a href="http://www.youtube.com/watch?v=Y_PIadFsvDk">teledysk oficjalny</a>, niejedyny zresztą i nie pierwszy, lecz najbardziej sugestywny, nakręcony do nagrania na żywo z płyty <em>Cohen Live</em> (1994 r.). Sama pieśń nigdy nie wywoływała we mnie większego poruszenia, za często ją słyszałem w radiu. Jednak ta wersja, wraz z obrazem, oddziałuje na mnie znacznie, znacznie mocniej. Nie znam bardziej sugestywnego przedstawienia przemijania w sztuce audio-video. Obejrzyjcie ten klip w spokoju i w ciszy, od początku do końca.</p>
<p>Drugim najlepszym, moim zdaniem, teledyskiem zrobionym do piosenki Cohena jest jednak <em>The Future</em>. Dla polskiego słuchacza dodatkowym atutem są napisy przesuwające się w dole ekranu. Szkoda tylko, że ktoś postanowił ocenzurować crack (czy to jakiś rodzaj narkotyku, czy po prostu narkotyk?) i seks analny.<br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/D97OxHZzBeQ&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/D97OxHZzBeQ&amp;hl=pl&amp;fs=1" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object><br />
Post scriptum dla niektórych znajomych: Identyczny, przeidentyczny półuśmiech jak Cohen w pewnym momencie teledysku do <em>The Future </em> (3:27) ma często Chicku <img src='http://schronisko.art.pl/schronisko/wp-includes/images/smilies/icon_surprised.gif' alt=':o' class='wp-smiley' /> )))</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://schronisko.art.pl/schronisko/teledyski-leonarda-cohena/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Leonard Cohen w Rock&#8217;n&#039;Roll Hall of Fame</title>
		<link>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-w-rocknroll-hall-of-fame/</link>
		<comments>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-w-rocknroll-hall-of-fame/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Nov 2008 23:24:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>POlek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Leonard Cohen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=1503</guid>
		<description><![CDATA[Szukając dla Was na YouTube materiału do notki o Dress Rehearsal Rag, natrafiłem na wzruszającą mini-relację z przyznania Leonardowi Cohenowi nominacji do Rock&#8217;n'Roll Hall of Fame. Dla nieobeznanych z cohenologią &#8211; komentarze poniżej:

00:50
Lou Reed wybrał na koniec rzeczywiście mistrzowski fragment ciężkiego kalibru &#8211; tutaj w tłumaczeniu Macieja Zembatego:
&#8220;Do lekarza zaniosłem swe serce.
Powiedział, że nie jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szukając dla Was na YouTube materiału do notki o <em>Dress Rehearsal Rag</em>, natrafiłem na wzruszającą mini-relację z przyznania Leonardowi Cohenowi nominacji do Rock&#8217;n'Roll Hall of Fame. Dla nieobeznanych z cohenologią &#8211; komentarze poniżej:</p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="425" height="344" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/t9IZfiHEgd8&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344" src="http://www.youtube.com/v/t9IZfiHEgd8&amp;hl=pl&amp;fs=1" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><strong>00:50</strong><br />
Lou Reed wybrał na koniec rzeczywiście mistrzowski fragment ciężkiego kalibru &#8211; tutaj w tłumaczeniu Macieja Zembatego:<br />
&#8220;Do lekarza zaniosłem swe serce.<br />
Powiedział, że nie jest tak źle<br />
I sam sobie wypisał receptę<br />
I imię wymienił w niej twe&#8221;<br />
(z <em>One of Us Cannot Be Wrong</em>, na: <em>Songs of Leonard Cohen</em>, Columbia 1967)</p>
<p><strong>01:27</strong><br />
Jedna ze słynnych rozbrajających wypowiedzi na własny temat: &#8220;Nigdy nie miałem żadnej specjalnej strategii ani planu, zawsze chciałem się po prostu popisać&#8221;.</p>
<p><strong>04:29</strong><br />
Kolejna, historyczna już, nawiązująca do fragmentu piosenki <em>The Future</em>: &#8220;Widziałem przyszłość rock&#8217;n'rolla i nie jest nią Leonard Cohen&#8221;.</p>
<p><strong>04:44</strong><br />
Cohen recytuje skrócony o jedną zwrotkę tekst piosenki <em>Tower of Song</em>, opublikowanej w 1988 r., a która dziś ma szczególną wymowę. Tu w moim przekładzie:</p>
<p>Kumple poszli gdzieś, włosy siwe już<br />
Miejsca, w których kiedyś grałem pokrył tęsknoty kurz<br />
Za miłością szaleję, lecz nie dla mnie już ta gra<br />
Ja już tylko płacę czynsz za kwaterę<br />
W Wieży Pieśni co dnia</p>
<p>Spytałem Hanka Williamsa czy tam da się żyć<br />
Hank Williams jeszcze nie odrzekł nic<br />
Może kiedy indziej dostać odpowiedź mam<br />
Na razie słyszę go jak kaszle całą noc<br />
W Wieży Pieśni gdzieś tam</p>
<p>Urodziłem się tak, taki już był mój los<br />
Urodziłem się chłopcem co ma złoty głos<br />
I dwudziestu siedmiu aniołów z wspaniałego snu<br />
Przywiązało mnie do tego stołu<br />
W Wieży Pieśni, o tu.</p>
<p>Więc możesz wbijać w lalkę woodoo te szpileczki swe<br />
Bardzo przykro mi, kochanie, nic mi tu nie stanie się<br />
Wyglądam wciąż przez okno, gdzie silne światło tnie.<br />
Ha! Nie pozwolą kobiecie zabić cię,<br />
Nie w Wieży Pieśni, o nie.</p>
<p>Możesz mówić, że zgorzkniałem, lecz bądź pewna tego, że<br />
Bogacz dojścia może mieć do sypialń biednych jeśli chce<br />
I Dzień Sądu już jest bliski, lecz tu mogę mylić się<br />
To te dziwne śmieszne głosy to gadają,<br />
W Wieży Pieśni słychać je.</p>
<p>Nie wiem kiedy tu wrócę, zatem mówię pa pa,<br />
Jutro nas przeprowadzają do tej drugiej wieży tam<br />
Lecz jeszcze mnie usłyszysz chociaż już zginie mój ślad<br />
Będę kwilić ci słodziutko z mego okna<br />
W Wieży Pieśni co dnia.</p>
<p><strong>7:09</strong><br />
Owacje na stojąco należały się, nawet gdyby pierwszą osobą, która powstała, nie był syn Starego Poety, Adam Cohen.</p>
<p><strong>7:27</strong><br />
Damien Rice, poetycki głos młodszego pokolenia. Chyba nie można było trafniej wybrać wykonawcy. Szkoda, że zagrał najbardziej wyeksploatowaną pieśń (była nawet w <em>Shreku</em>!).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-w-rocknroll-hall-of-fame/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Leonard Cohen &#8211; Dress Rehearsal Rag</title>
		<link>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-dress-rehearsal-rag/</link>
		<comments>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-dress-rehearsal-rag/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Nov 2008 22:13:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>POlek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Leonard Cohen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=1481</guid>
		<description><![CDATA[Jeden z mniej wybitnie napisanych tekstów Cohena ale za to jeden z najbardziej sugestywnych obrazów. Powstał w podobnym czasie co piosenki na pierwsza płytę. Chyba tej pieśni Cohen zawdzięcza sławę barda samobójców. Autor nie poświęcił jej raczej tyle czasu co większości innych utworów, co słychać w doborze rymów i niektórych zwrotów. Ośmieliło mnie to jednak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeden z mniej wybitnie napisanych tekstów Cohena ale za to jeden z najbardziej sugestywnych obrazów. Powstał w podobnym czasie co piosenki na pierwsza płytę. Chyba tej pieśni Cohen zawdzięcza sławę barda samobójców. Autor nie poświęcił jej raczej tyle czasu co większości innych utworów, co słychać w doborze rymów i niektórych zwrotów. Ośmieliło mnie to jednak do wzięcia się za przekład. Czy udanie? Sami oceńcie:</p>
<p><strong>Strzęp próby kostiumowej</strong><br />
sł. i muz.: Leonard Cohen (<em>Dress Rehearsal Rag</em>, na: <em>Songs of Love and Hate</em>, Columbia Records 1970)</p>
<p>Oryginał:<br />
<object width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/-mxQ3nttY6g&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/-mxQ3nttY6g&amp;hl=pl&amp;fs=1" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object><br />
<a href="http://leonardcohen.com/music.cgi?album_id=20&amp;song_id=3" target="_blank">Tekst oryginalny</a></p>
<p>Mój przekład:</p>
<p>Wstałem nieco przed szesnastą, ale jakoś brak mi sił<br />
Mówię: Gdzie jesteś, złoty chłopcze, gdzie twój wyjątkowy styl<br />
Myślałem, że wiesz o wszystkich miejscach gdzie słonie kładą się<br />
I że miasto ze słoniowej kości całe twoje jest<br />
Spójrz tylko na swoje ciało, tak niewiele już masz<br />
A z lustra szydzi gorzki głos: “Hej, książę, ogól twarz”<br />
Pohamuj drżenie palców, żebyś choć rękę pewną miał<br />
I odpakuj swojej nowej żyletki nierdzewną stal<br />
I tak doszedłeś tu, doszedłeś właśnie tu<br />
Długą prostą drogą na sam dół. Długą, dziwną drogą na sam dół.</p>
<p>Brak ciepłej wody, a i zimna cieknie cienko tak<br />
Czegóż więcej po tym miejscu spodziewać się masz<br />
Nie pij z tej szklanki, pełno w niej starej pleśni oraz szkła<br />
To nie światło elektryczne, to przed oczyma blada mgła<br />
Oto pianka do golenia, tak, Mikołaj z ciebie na schwał<br />
I każdemu, kto pochwali cię dałbyś prezent, gdybyś miał<br />
Chciałeś ścigać się z mistrzami, lecz nie umiesz szybciej gnać<br />
Teraz pogrzeb masz w lusterku, który wjeżdża na twą twarz<br />
I tak doszedłeś tu, doszedłeś właśnie tu<br />
Długą prostą drogą na sam dół. Długą, dziwną drogą na sam dół.</p>
<p>Kiedyś był jakiś cel, jakieś dziewczę, jakiś dom<br />
Przemierzałeś całe lata, rwąc wszystkie jabłka, co rosły w krąg<br />
Potrafiła być kobietą i dziewczynką małą też<br />
Ty poniosłeś ją daleko, w dzikich malin chłodny cień<br />
Wczesnym rankiem szedłeś w góry, opiewałeś górski brzask<br />
I gdziekolwiek nie ruszyłeś się, miłość z tobą szła<br />
Ciężko teraz to wspominać, ściskasz pięść ze wszystkich sił<br />
Na nadgarstku nabrzmiewają autostrady sinych żył<br />
I tak doszedłeś tu, doszedłeś właśnie tu<br />
Długą prostą drogą na sam dół. Długą, dziwną drogą na sam dół.</p>
<p>Możesz znaleźć jeszcze pracę, idź i pogadaj z kimś<br />
Wytnij formularz z którejś z gazet i napisz coś o sobie w nim<br />
Czemu nie wstąpisz do Różokrzyżowców, to może znów nadzieję ci da<br />
Jest jeszcze wróżka, co sprowadzić może ci miłość prosto z gwiazd<br />
Lecz zużyłeś formularze, został jeden jeszcze tu<br />
Na nadgarstku wypełniony przez tysiące twoich snów<br />
Znów przed tobą jest Mikołaj, w jego dłoni ostrze lśni<br />
Wkłada ciemne okulary, gdzie ciąć pokazuje ci<br />
A potem kamera jedzie w bok, kaskader już wszedł<br />
To tylko kostiumowej próby strzęp</p>
<p>*</p>
<p>Nie jest to utwór na dużą scenę. Sam Cohen nie grał go na żadnym z koncertów. Ale jutro, jeśli będzie odpowiednia atmosfera, zagram go dla swojej publiczności w pewnym małym klubie w Krakowie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-dress-rehearsal-rag/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po koncercie Leonarda Cohena w Warszawie</title>
		<link>http://schronisko.art.pl/schronisko/po-koncercie-leonarda-cohena-w-warszawie/</link>
		<comments>http://schronisko.art.pl/schronisko/po-koncercie-leonarda-cohena-w-warszawie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Oct 2008 09:07:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>POlek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Leonard Cohen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=1383</guid>
		<description><![CDATA[Moja pierwsza myśl po obudzeniu brzmiała: &#8220;Koniec. To wszystko. Koniec koncertów Cohena dla mnie&#8221;. I to poczucie straconej okazji. Bo przecież mogłem wbić się pod scenę, wręczyć Mistrzowi chociaż bukiet kwiatów i może mój nieszczęsny list, napisany prawie rok temu. Może też moje przekłady i płytkę z nagraniami. Nie pomyślałem o tym.
Ciężko mi porównać warszawski [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moja pierwsza myśl po obudzeniu brzmiała: &#8220;Koniec. To wszystko. Koniec koncertów Cohena dla mnie&#8221;. I to poczucie straconej okazji. Bo przecież mogłem wbić się pod scenę, wręczyć Mistrzowi chociaż bukiet kwiatów i może mój nieszczęsny list, napisany prawie rok temu. Może też moje przekłady i płytkę z nagraniami. Nie pomyślałem o tym.</p>
<p>Ciężko mi porównać warszawski koncert do tego, na którym byliśmy z Karolinką latem w Amsterdamie. Tamta podróż, nieznane, pełne uroku miasto, wyczekiwanie od wczesnego popołudnia, podglądanie próby wraz z innymi najwierniejszymi fanami, balansowanie na chyboczącym się kontenerze na śmieci, by dojrzeć muzyków zza wysokich zasieków, którymi otoczony był Westerpark i trzygodzinne stanie tuż przy scenie, by po raz pierwszy ujrzeć na żywo tego, od którego wszystko się zaczęło &#8211; to wszystko było czymś zupełnie innym niż przyjazd tuż przed rozpoczęciem imprezy pociągiem relacji Łódź Fabryczna &#8211; Warszawa Centralna i brudnym tramwajem, kończącym bieg przy samym Torwarze, a następnie zajęcie wykupionych znacznie wcześniej miejsc w pierwszym rzędzie sektora S1, znajdującego się nieco na uboczu i w dużo większej odległości od muzyków.</p>
<p>Mówi się, ze zawsze pierwszy koncert danego artysty, w którym się uczestniczy, jest najlepszy. I coś w tym jest. W Torwarze byłem bardziej chłodny, analityczny, krytyczny niż w Westerpark. Przez pół godziny. Potem po prostu odjechałem.</p>
<p>Bardzo trudno było mi się zresztą na początku skoncentrować. Nie tylko dlatego, że przyjechałem przeziębiony. Odbiór koncertu uniemożliwiali mi rozmaici cwaniacy, którzy pozajmowali cudze miejsca, a potem, gdy prawowici ich dzierżawcy pojawiali się, by je odzyskać, zaczynało się wstawanie, przeciskanie się i wyjaśnianie nieporozumień. Ochroniarze świecący latarkami po oczach i rozmawiający przez krótkofalówki nie polepszali sprawy.</p>
<p>Wkrótce przystosowałem się do warunków panujących na sali, a i ludzie nieco się uspokoili. Wbrew obawom, nagłośnienie było fantastyczne, a brzmienie instrumentów &#8211; krystaliczne.Transmisja koncertu przez rzutniki na wielkie ekrany z boków sceny również była doskonała &#8211; różne ujęcia, również zza sceny, piękne kolory, szybka reakcja operatorów na to, co się działo i &#8211; to było widać &#8211; znajomość repertuaru. Nie wiem, czy realizatorzy należeli do ekipy koncertowej, czy zostali wynajęci przez polskiego organizatora. Faktem jest to, że stanęli na wysokości zadania.</p>
<p><a href="http://schronisko.art.pl/schronisko/wp-content/uploads/2008/10/lc-torwar.jpg"><img class="size-medium wp-image-1384 alignleft" title="fot.: A. Rożej, www.cgm.pl" src="http://blog.schronisko.art.pl/wp-content/uploads/2008/10/lc-torwar-232x300.jpg" alt="" width="232" height="300" /></a>Na początku koncertu byłem świadkiem następującej sceny: Poeta śpiewa o tym, że kości są fałszywe, ale i tak każdy bierze udział w grze, publiczność zaś wesoło klaszcze w takt melodii. Kwintesencja polskości &#8211; nic dodać, nic ująć. Na szczęście wrażliwość wzięła górę w zgromadzonych i po chwili przestali klaskać, by zasłuchać się w gorzkie i boleśnie prawdziwe <em>Everybody Knows.</em></p>
<p>Choć kilka elementów, które wydawały mi się w Amsterdamie zupełną improwizacją, okazały się wyreżyserowane, a koncert był dla mnie niejako powtórką, wszelkie bariery pomiędzy mną a energią płynącą ze sceny pękły całkowicie przy <em>Take This Waltz</em> &#8211; utworze mojego życia, gdzie &#8211; pomijając całą jego wielkość i osobiste znaczenie dla mnie &#8211; same wersy:<br />
<em>There&#8217;s a bar where the boys have stopped talking<br />
They&#8217;ve been sentenced to death by the blues<br />
</em>są bardziej wymowne niż najpiękniejszy obraz Edwarda Hoppera.</p>
<p>Tak długie trasy koncertowe nieodzownie związane są z tęsknotą. I czuć było, że z owej tęsknoty artysta czerpał ile się da, by wypowiedzieć, wykrzyczeć lub wyszeptać ją zgromadzonym słuchaczom. Zarówno przy wykonywaniu tego utworu, jak i przy większości innych, Cohen ściskał w dłoni wisiorek, prawdopodobnie podarowany mu przez ukochaną. Stanowił on pewien rodzaj amuletu.</p>
<p>Pomylił się dwa razy &#8211; przy <em>Suzanne</em> zamiast słów trzeciej zwrotki, usłyszeliśmy znów początek utworu. Po dwóch wersach wrócił jednak do właściwego tekstu. Inną, bardzo wzruszającą zresztą pomyłką, było stwierdzenie: &#8220;Ostatni raz byłem na tej scenie chyba z 15 lat temu. Miałem wtedy 60 lat&#8221;. Minęły już 23 lata, Mistrzu, od Twojego ostatniego przyjazdu do tego kraju. Długo kazałeś na siebie czekać. I tym większa radość, że znów jesteś.</p>
<p>Po koncercie mieliśmy okazję zamienić kilka słów z panem sprzedającym albumy, książki i gadżety. Kupiłem u niego poster. Koszulkę, jedyną i niepowtarzalną, namalowała mi dzień wcześniej Karolinka. Bardzo żałowałem, że nie miałem przy sobie płyty, listu i przekładów. Ten przemiły, otwarty człowiek, podróżujący z ekipą od samego początku, na pewno nie odmówiłby przekazania tego Mistrzowi. Cóż &#8211; trzeba będzie wybrać się kiedyś za ocean. Może za rok, kiedy ustanie nieco entuzjazm wokół tej fenomenalnej trasy koncertowej.</p>
<p>*</p>
<p>Krótka dziennikarska relacja z koncertu i więcej zdjęć &#8211; <a href="http://www.cgm.pl/aktualnosci/wyswietl.php?O_NEWS=30824097">tutaj</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://schronisko.art.pl/schronisko/po-koncercie-leonarda-cohena-w-warszawie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Leonard Cohen zahipnotyzował publiczność</title>
		<link>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-zahipnotyzowal-publicznosc/</link>
		<comments>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-zahipnotyzowal-publicznosc/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Sep 2008 22:16:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>POlek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Leonard Cohen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=1370</guid>
		<description><![CDATA[Dzięki Marcie z listy dyskusyjnej poświęconej Cohenowi, mogę się z Wami podzielić lekturą reportażu Radia Wrocław z wczorajszego koncertu Mistrza w tamtejszej Hali Stulecia. Napisałbym, że dzielę się lekturą i tym, co mają tam do posłuchania, ale moje wspaniałe łącze internetowe nie pozwala mi posłuchać tego teraz. A do 1 w nocy, kiedy to zaczyna [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://schronisko.art.pl/schronisko/wp-content/uploads/2008/09/wroclaw2008.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1375" title="wrocław 2008" src="http://blog.schronisko.art.pl/wp-content/uploads/2008/09/wroclaw2008-213x300.jpg" alt="" width="213" height="300" /></a>Dzięki Marcie z listy dyskusyjnej poświęconej Cohenowi, mogę się z Wami podzielić <a href="http://www.prw.pl/articles/view/8190/leonard-cohen-zahipnotyzowal-publicznosc-posluchaj">lekturą reportażu Radia Wrocław z wczorajszego koncertu Mistrza w tamtejszej Hali Stulecia</a>. Napisałbym, że dzielę się lekturą i tym, co mają tam do posłuchania, ale moje wspaniałe łącze internetowe nie pozwala mi posłuchać tego teraz. A do 1 w nocy, kiedy to zaczyna jako tako działać, dziś chyba nie dotrwam. Mam tylko nadzieję, że nikt nie chrzani tam już takich głupot jak ostatnio, przy okazji zapowiedzi koncertu.</p>
<p>Jutro koncert w Warszawie. I nie trzeba już będzie żadnego radia &#8211; sam zdam relację!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-zahipnotyzowal-publicznosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Reportaż na temat Leonarda Cohena w Radiu Wrocław</title>
		<link>http://schronisko.art.pl/schronisko/reportaz-na-temat-leonarda-cohena-w-radiu-wroclaw/</link>
		<comments>http://schronisko.art.pl/schronisko/reportaz-na-temat-leonarda-cohena-w-radiu-wroclaw/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Sep 2008 22:18:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>POlek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Leonard Cohen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.schronisko.art.pl/?p=1261</guid>
		<description><![CDATA[Reportaż na temat Leonarda Cohena dostępny jest do przesłuchania na witrynie Radia Wrocław. Może być ciekawą &#8220;zajawką&#8221; dla tych, którzy nie bardzo wiedza kim jest ów starszy, sympatyczny pan w kapeluszu typu fedora, o którego przyjeździe do Polski tak jest głośno.
Radzę tylko pominąć wypowiedź Grzegorza Chojnowskiego, dziennikarza rozgłośni, która jest &#8211; używając jego własnej terminologii [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/2d/Leonard_Cohen_2007.jpg/250px-Leonard_Cohen_2007.jpg" alt="" width="250" height="287" />Reportaż na temat Leonarda Cohena dostępny jest do przesłuchania na <a href="http://prw.pl/articles/view/8073/leonard-cohen-piewca-wolnej-milosci-ale-czy-tylko-posluchaj" target="_blank">witrynie Radia Wrocław.</a> Może być ciekawą &#8220;zajawką&#8221; dla tych, którzy nie bardzo wiedza kim jest ów starszy, sympatyczny pan w kapeluszu typu fedora, o którego przyjeździe do Polski tak jest głośno.</p>
<p>Radzę tylko pominąć wypowiedź Grzegorza Chojnowskiego, dziennikarza rozgłośni, która jest &#8211; używając jego własnej terminologii &#8211; &#8220;jakąś straszną chałą&#8221; i kompletnym nieporozumieniem, zarówno jeśli chodzi o formę, jak i treść.</p>
<p>Inny pan z kolei ciekaw jest co Mistrz będzie pił w tym roku. Cóż &#8211; może się czuć zawiedziony &#8211; Cohen, jeśli w ogóle dotyka alkoholu, to od dłuższego czasu w bardzo małych ilościach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://schronisko.art.pl/schronisko/reportaz-na-temat-leonarda-cohena-w-radiu-wroclaw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Leonard Cohen, How to Speak Poetry</title>
		<link>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-how-to-speak-poetry/</link>
		<comments>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-how-to-speak-poetry/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Sep 2008 12:11:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>POlek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Leonard Cohen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://schronisko.art.pl/blog/?p=1228</guid>
		<description><![CDATA[Te słowa postawiły mnie, jako muzyka, na baczność:
&#8230;Grasz dla ludzi, którzy przeżyli katastrofę.
To powinno cię mocno uciszyć.
Wymawiaj słowa, przekazuj dane, zejdź na dalszy plan.
Wszyscy wiedzą, że przeżywasz ból.
Nie możesz przekazać publiczności wszystkiego, co wiesz o miłości
w każdym wymawianym przez ciebie wersie.
Odsuń się, a dowiedzą się co wiesz,
bo oni już to wiedzą.
Nie ma nic, czego mógłbyś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://schronisko.art.pl/blog/wp-content/uploads/2008/09/lcmcgill.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-1240" title="Cohen na Uniwersytecie McGill" src="http://schronisko.art.pl/blog/wp-content/uploads/2008/09/lcmcgill.jpg" alt="" width="168" height="230" /></a>Te słowa postawiły mnie, jako muzyka, na baczność:</p>
<p><em>&#8230;Grasz dla ludzi, którzy przeżyli katastrofę.<br />
To powinno cię mocno uciszyć.<br />
Wymawiaj słowa, przekazuj dane, zejdź na dalszy plan.<br />
Wszyscy wiedzą, że przeżywasz ból.<br />
Nie możesz przekazać publiczności wszystkiego, co wiesz o miłości<br />
w każdym wymawianym przez ciebie wersie.<br />
Odsuń się, a dowiedzą się co wiesz,<br />
bo oni już to wiedzą.<br />
Nie ma nic, czego mógłbyś ich nauczyć&#8230;</em></p>
<p>(przekład mój)</p>
<p>Wszystkiego najlepszego, Mistrzu! Niech kolejny rok będzie dla Ciebie jeszcze wspanialszy. Niech nadal nic nie będzie czarno-białe w Twym tajnym życiu, a światło, które pada z pęknięć w strukturze świata niech oświetla Twą drogę!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://schronisko.art.pl/schronisko/leonard-cohen-how-to-speak-poetry/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

