* * * (całuję uliczki…)

całuję uliczki
w oczy o matowym blasku
fletem w zaułku
spijam wiosnę
jak oranżadę
przez przeźroczystą słomkę
pobiegałabym po dachach
z gołębich serc chłonąć noc
naprawdę jestem z powrotem
w krzywej uliczce tulę wzruszenie

Zostaw komentarz