Archiwa autorskie

* * * (w twoich oczach wieje wiatr…) »

w twoich oczach wieje wiatr
we włosach syk płomieni
świat sukni z nocnych cisz
okrywa serce
tańczysz z nim, tańczysz w nim
na twarzy uśmiech się kołysze
wplątany w drżenie czarnych rzęs
stoję sam
milknie dźwięk, kroków rytm
idę w blask tej chwili życia mego
dotkniesz mnie, dotknę cię
złączą się rozchwiane cienie ciał
milknie dźwięk, kroków rytm
patrzysz w dal jak przy odlocie ptak
zamilkł świat sukni z [...]

* * * (smakując znowu z gwiazd srebrnych pucharów…) »

smakując znowu z gwiazd srebrnych pucharów
czerpiąc niespiesznie z czarów czarnej czary
o księżyca muskuł opierając głowę
wsłuchuję się w pieśni melodyjną mowę
i uchodzi dusza z rozgrzanego ciała
w balsamie blasku nocy zanurzona cała
i na bruk wychodzi strudzona słuchaniem
tykania zegara jak oczekiwaniem
wskazówki co dotąd jak lato się zmienia
aż zaśnie w leśnej gęstwinie marzenia

* * * (a to wszystko umieranie jest miodowe…) »

a to wszystko umieranie jest miodowe
we wrzosowe głębie spływająca łza
w naszych ciał ciepłocie krajobazy marzeń
jak wędrówki słońca na śródleśnym stawie
włosy co dzień dłuższe, spojrzenia, sukienki
coraz cichsze echa tej piosenki
namalować chciałeś uśmiech mój w bukiecie
nie znalazłeś kwiatów tak pięknych na świecie
cicho cicho lecą liście października
błyska w lesie gdzieś kapelusz borowika
na gasnący mnie zabrałeś jarmark chmur
w szeleszczące [...]

* * * (zdążę jeszcze…) »

zdążę jeszcze
nabrać w płuca powietrza
zamgli w słońcu świeża firanka
liście na grządkach, na drzewach cisza
przełknę żal
jak kwaśne jabłko dzieciństwa
nasycę bukiety chwil
spokojem ostatniego spojrzenia

w wilgotnym malachicie liści
wieczorny spacer
w huku pękającego znicza
ostatni akord serca
na granitowym dachu grobu
esencja deszczu – łza
przenikam do środka bezczasu
po wilgotności miękkich schodach
we wnętrzu ciszy czeka na mnie
odbicie lustrzane

* * * (zanim zadzwonisz…) »

zanim zadzwonisz
jest jak moment w śpiewie ptaków
przed ukazaniem się słońca
jest jak chwila na scenie
przed pierwszym akordem
a potem
chciałabym przepłynąć kablem
jak pociągiem polami o zmierzchu
i znaleźć się blisko twoich ust
z których płynie ukochane a capella

* * * (wracam w wiersz jak w pierwsze…) »

wracam w wiersz jak w pierwsze
spojrzenie sarny zza buka
zawijam myśli powoli
w październik paproci
na kalendarzu z kory
sylwester w oku wiewiórki
góry w karmelu liści
kładą się pod stopy, pod serca

* * * (welon ptasiej pięciolinii…) »

welon ptasiej pięciolinii
wokół śpiącej nagości jeziora
zdaje się jakby żagle
wciąż masowały przestrzeń
melodia wiedzie na pomosty
gdzie pośród trzciny serce staje
i tylko całować w tę noc
jezioro tańcząc majem klaszcze falą o brzeg

* * * (u babci, u dziadka zegar bije raźnie…) »

u babci, u dziadka zegar bije raźnie
w kuchni pachnie jakby wigilijnym żurem
od ściany kontur krzyża odciął się wyraźnie
pająk zdobi ganek drobnym abażurem
a w ogrodzie kwiaty wstają o poranku
jakby na głos dzwonu podrywały barwy
do słońca w ciszy rosa ozdobiła płatki
szerszeń buczy jakby podlewał rabatki
u dziadka, u babci stoją stare zdjęcia
witają w pokoju nasze młode twarze
przerywamy na [...]

* * * (twoje serce chwieje się…) »

twoje serce chwieje się
na dłoni
jak pulsujący w krwioobiegu jesieni
liść klonu
i głaska moją twarz
pobladłą od blasku miesiąca,
wycia wilków
zobacz, rusza się cały las
żyją witraże gałęzi
obok ciebie i mnie
zaklętych nad mokradłem
snu

* * * (twarz góry…) »

twarz góry
z szaleństwem burzy w zielonych źrenicach polan
we włosach zboża szumiących jak świerszcze
w kolczykach liści, wstążkach babiego lata
i w czapie mrozu szytej ściegami tropów
przytulam usta do Ziemi
łzy jak powieki
dotyka mnie strumyk
łagodny jak lasy o świcie