Autor: Chicku | Komentarze (0)
Ciężko było dotrzeć do tego miejsca komunikacją miejską okręgu katowickiego, ale jest. Most, długi, industrialny. I chylące się słońce. “Pozdrowienia z mieściny słynnej pamięci – Będzina” wystukałem na klawiaturze telefonu i już maszerowałem przed siebie. Te wszystkie arteryjne prowadnice uliczne rozcinające to miejskie pustkowie doprowadziły mnie do głównej szosy w stronę Krakowa, zrzuciłem swój plecak [...]
Autor: Chicku | Komentarze (0)
rozwieszam myśli
pomiędzy tym
co zostało
zrywam je [...]
Autor: Chicku | Komentarze (1)
wchodząc po schodach
gmachu nauki
znalazłem się na dachu [...]
Autor: Chicku | Komentarze (1)
na głównej trasie
przestrzałowej
gotujemy zupę
w Radocynie
jest jeden dom
była szkoła [...]
Autor: Chicku | Komentarze (0)
A w Cisnej był późny wieczór lub sama noc. Znużenie trzymało mnie w środku, na zewnątrz zaś była tylko nocna mgła i szosa w stronę południową. Ostatnie domy Cisnej. Skręciłem w stronę trawy, rosa. Za drzewami, za pokrzywami leżał kawał tektury, akurat na długość dwóch metrów. Zawinąłem się w śpiwór, pałatkę i poszedłem spać.
-Stopa nie [...]
Autor: Chicku | Komentarze (0)
Kościan nie jest dużym miastem, nie wiem nawet jak wygląda, stoje gdzieś na rubieżach, ciemno. W tym miejscu rozpoczyna się pobocze, to najlepsze miejsce, żeby łapac samochód. Jest wieczór. Po drugiej stronie ulicy stoi lampa, za mną jeszcze dwie i koniec – czarna głębia, w którą wbija się szosa do Leszna i dalej – do [...]
Autor: Chicku | Komentarze (1)
Nie jest to jakaś nadzwyczajna prawidłowość, że czasem trzeba zapłacić. Wszystko dzieje się zupełnie naturalnie. Jeśli idziesz do lasu po to tylko, by posłuchać swoich wymysłów, ciężki to będzie las i nie oderwie się kula tego czasu od skrawków twojej koszuli, rwąc ją i taszcząc się krok w krok za twoimi butami. W moim teraz [...]